Zapraszamy na nową stronę: sppzweteran.ucoz.pl
Zaczynali w 1986 roku. Skromnie, bo tylko w kilka osób posiadających motocykle liczące sobie kilkadziesiąt lat, często jeszcze wojennej prowieniencji. Byli wśród nich m.in. Mirek Wojciechowski (nieżyjący już długoletni prezes stowarzyszenia), Andrzej Smolarek, Sławek Zientara, Zdzisław Chachuła, Wojtek Bieżyński. Byli sekcją, która za sprawą szefa ówczesnego Automobilklubu Stanisława Zakrzewskiego, działała w jego ramach. Od Ligi Obrony Kraju wynajęli garaż (tam gdzie teraz budynek sądu), w którym urządzili swoją siedzibę. Na skonstruowanej antresoli były pomieszczenia klubowe, na dole warsztat, gdzie przywracali świetność zdezelowanym maszynom, które po zabiegach konserwatorskich były jak nowe. Przyłączali się nowi pasjonaci, inni odchodzili. Niektórzy odeszli na zawsze. Usamodzielnili się, rejestrując stowarzyszenie. Garaż LOK-u rozebrano, gdy zaczęto budować bibliotekę, teraz DH Tomax. Znaleźli inny lokal w starej zapuszczonej kotłowni na tyłach mniejszego budynku sądu przy pl. Kościuszki (z wjazdem od ul. Tkackiej). Prof. Jerzy Bartke z Krakowa, właściciel nieruchomości nie wierzył temu, jakie cacko zrobili w tym piwnicznym pomieszczeniu. Wszystko wykonali sami, ogrzewanie, płytki, hydraulikę, meble, okiennice. Powstał piękny klub, którego mogą im pozazdrościć inni. Na półkach, ścianach mnóstwo trofeów i pamiątek z rajdów, zlotów i spotkań.